24 lipca

Dlaczego wizyty u dietetyka raz w miesiącu nie działają?

Prowadząc gabinet dietetyczny (a robię to już kilka lat), zdarza się, że pada pytanie: „Czy wystarczy, że będę przychodzić raz w miesiącu?” I chociaż rozumiem, że to wygodne – niestety, taka częstotliwość po prostu nie działa. Dlaczego?

4 tygodnie to za długo, by nie mieć wsparcia

Zmiana nawyków to proces. Przez miesiąc możesz przeżyć:

☝️kryzys motywacji,

☝️sytuacje „podbramkowe” lub bardzo stresujące,

☝️„poślizg” z planem, który zostanie niezauważony i nieprzeanalizowany.

A jeśli nikt Ci nie pomoże w porę, łatwo wrócić do starych schematów. Regularny kontakt co tydzień działa jak przypominajka i koło ratunkowe.

Trudniej zauważyć, co naprawdę działa

Gdy spotykamy się tylko raz w miesiącu, widzę tylko efekt końcowy. Nie wiem, co działo się po drodze.

🤔Czy była/eś głodna?

🤔Czy miała/eś zachcianki?

🤔Czy jadła/eś w pośpiechu?

🤔Czy coś Ci przeszkodziło?

To wszystko ma ogromne znaczenie. Częstszy kontakt pozwala lepiej dopasować plan do Twojego stylu życia i realnych potrzeb. Wizyty raz w tygodniu są jak punkt kontrolny na naszej trasie – razem sprawdzamy, czy zdążamy w dobrym kierunku. Kiedyś, kiedy nawigacja satelitarna była nieosiągalna i korzystało się głównie z map papierowych, można było pozwolić sobie na spojrzenie na mapę tylko raz na jakiś czas. W ten sposób łatwo pobłądzić. Nie warto się na to skazywać.

Wizyty raz w tygodniu ułatwiają obserwację i przyspieszają reakcje związane ze wszelkimi zmianami. Brak spadku wagi może być spowodowany np. przez:

🤔zatrzymanie wody,

🤔zatrzymanie wypróżnień,

🤔zwiększony stres.

Pracując na własną rękę możesz mieć wrażenie, że waga nie spada, bo niewystarczająco się starasz i to wszystko Twoja wina. A prawdziwym powodem może być to, że… nie zrobiła/eś wczoraj kupy😉

Mała zmiana = wielka różnica

W diecie nie chodzi o to, by rzucić się na głęboką wodę raz w miesiącu, tylko żeby systematycznie budować nowe nawyki.

Czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby zareagować:
 ✅zmniejszyć porcję,
 ✅zwiększyć ilość białka,
 ✅dodać błonnik,
 ✅popracować nad kolacją.

Ale jeśli minie miesiąc… problem może się utrwalić.

Potrzebujesz nie tylko planu – ale też motywacji

Wizyty raz w miesiącu to jakby iść na siłownię raz na 4 tygodnie i oczekiwać efektów. 
Bez regularnego przypominania sobie dlaczego zaczęłaś, trudno utrzymać motywację.

A właśnie spotkania co tydzień pomagają:
 ✅utrzymać cel w zasięgu wzroku,
 ✅cieszyć się z małych postępów,
 ✅budować zdrowe podejście do jedzenia na lata.

Wizyty raz w miesiącu mogą działać…ale głównie na etapie utrzymania efektów.
Na początku, w czasie największych zmian i prób – potrzebujesz częstszego wsparcia.

Nie po to, żeby Cię kontrolować – ale po to, żeby Ci pomóc! 


Może ci spodobać